Sprawa karna o nieumyślne spowodowanie śmierci na poligonie wojskowym w Szczecinie
piątek, 16 stycznia 2026
Tragiczny wypadek na poligonie w Krzekowie – obrona w głośnej sprawie
W listopadzie 2023 roku Polską wstrząsnęła wiadomość o śmierci 21-letniego żołnierza podczas nocnych manewrów. Sprawę, która trafiła na czołówki największych serwisów informacyjnych, prowadzi nasza kancelaria.
Poligon Krzekowo
Art. 155 k.k.
Osoby cywilne / Wojsko
Zgodna z prawem obecność cywilów na terenie wojskowym
W dyskursie publicznym nierzadko pomija się absolutnie fundamentalną kwestię – myśliwi znaleźli się na poligonie w pełni legalnie. Ich wjazd nie był samowolny, lecz opierał się na ściśle określonych podstawach:
- Posiadali oficjalną, wiążącą umowę zawartą z armią.
- Celem ich interwencji był zalecony odstrzał dzików, które dewastowały wojskową infrastrukturę.
- Zostali oficjalnie wpuszczeni na pas ćwiczeń przez wartę i bramę główną, za pełną wiedzą i akceptacją sił zbrojnych.
Kluczowy fakt: Omawiany obszar nie był standardowym obwodem łowieckim. Cywile przebywali tam wyłącznie jako wykonawcy zlecenia dla wojska. To błędy w komunikacji doprowadziły do skrajnie niebezpiecznej sytuacji, w której na jednym obszarze, w tym samym czasie, pojawili się uzbrojeni strzelcy oraz żołnierze w trakcie taktycznego szkolenia.
Ciąg niefortunnych zdarzeń w całkowitych ciemnościach
Dramat rozegrał się późną nocą, przy drastycznie ograniczonej widoczności. Na ostateczny, tragiczny finał złożył się splot wyjątkowo niesprzyjających okoliczności:
- 1 Feralna pomyłka strzelca Mężczyzna pociągający za spust był absolutnie przekonany, że na muszce ma zwierzę (szopa pracza), co wynikało ze złudzenia optycznego wywołanego głębokim mrokiem.
- 2 Błędna ocena sytuacji przez ćwiczących Żołnierze, dostrzegając nadjeżdżający cywilny samochód, zinterpretowali go jako zaplanowany element wojskowych manewrów. Stosując się do zasad taktyki, zamiast w jakikolwiek sposób zasygnalizować swoją obecność, podjęli próbę ukrycia się, potęgując informacyjny chaos.
Dyskusyjne oskarżenia Prokuratury
Szczecińska prokuratura sformułowała wobec dwóch osób zarzuty obejmujące m.in. nieumyślne spowodowanie śmierci, narażenie na utratę życia, kłusownictwo oraz nieudzielenie pomocy. Jako obrona stanowczo kwestionujemy zasadność niektórych z nich.
Absurdalność oskarżenia pasażera
Szczególny sprzeciw budzi próba pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osoby towarzyszącej. Pasażer pojazdu nie miał broni, nie oddał strzału, nie prowadził auta i nie wywierał żadnego wpływu na nagłą decyzję strzelca.
Brak znamion nieudzielenia pomocy
Kategorycznie odrzucamy również zarzut nieudzielenia ratunku. W panujących warunkach myśliwi nie mieli najmniejszej świadomości, że ofiarą padł człowiek. Wobec braku jakichkolwiek sygnałów świetlnych czy wokalnych ze strony poszkodowanych, oskarżeni nie mogli wiedzieć, że ktokolwiek w pobliżu krwawi i potrzebuje wezwania służb medycznych.
Zapaść systemowych procedur bezpieczeństwa
Wojsko Polskie na wczesnym etapie zakomunikowało incydent dość powierzchownie, jako "wypadek spowodowany przez osobę trzecią". Taka narracja stanowi jednak ucieczkę od głębszego problemu.
Wnikliwa analiza faktów obnaża poważną awarię w wojskowym systemie zabezpieczeń. Wpuszczenie osób postronnych z ostrą amunicją w sektor, w którym w ukryciu operują żołnierze, przekracza granice błędu administracyjnego. To właśnie rażący brak koordynacji i zignorowanie procedur wykreowały idealne środowisko do tragedii.
Skuteczna obrona w najtrudniejszych sprawach
Postępowania, w których krzyżują się wojskowe regulaminy z prawnokarną odpowiedzialnością cywilów, należą do najbardziej wymagających procesów na wokandzie. Wymagają one nie tylko chirurgicznej analizy akt, ale przede wszystkim odwagi w starciu z utartymi tezami organów ścigania.
Skonsultuj swoją sprawę z adwokatem