Uniewinnienie w sprawie o paserstwo
Sąd: legalna transakcja nie oznacza odpowiedzialności karnej. Sprawy karne – Adwokat Świnoujście, Adwokat Szczecin.
Tymczasem polskie prawo karne nie przewiduje odpowiedzialności za sam skutek w postaci wejścia w posiadanie rzeczy pochodzącej z kradzieży. Odpowiedzialność karna może zostać przypisana dopiero wtedy, gdy zostanie wykazane, że nabywca miał świadomość przestępczego pochodzenia rzeczy albo co najmniej godził się z taką możliwością.
Powyższe przyznał Sąd Rejonowy w Świnoujściu w jednej ze spraw zakończonych wyrokiem uniewinniającym. Sąd szczegółowo przeanalizował granice odpowiedzialności karnej za paserstwo i wskazał – podzielając stanowisko obrony (adwokatów z Naszej Kancelarii) – że nie każda transakcja dotycząca rzeczy pochodzącej z przestępstwa prowadzi do skazania osoby nabywającej tę rzecz.
Na czym polega przestępstwo paserstwa?
Przestępstwo paserstwa zostało uregulowane w art. 291 Kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje odpowiedzialność karną dla osoby, która nabywa rzecz uzyskaną za pomocą czynu zabronionego, pomaga do jej zbycia, przyjmuje ją lub pomaga w jej ukryciu.
Kluczowym elementem w takich sprawach jest strona podmiotowa czynu, czyli świadomość sprawcy. W praktyce oznacza to, że prokuratura nie może ograniczyć się wyłącznie do wykazania, że dana rzecz faktycznie pochodziła z kradzieży, oszustwa lub innego przestępstwa.
Konieczne jest dodatkowo udowodnienie, że oskarżony wiedział o przestępczym pochodzeniu przedmiotu albo co najmniej przewidywał taką możliwość i godził się na nią. To właśnie ten element bardzo często okazuje się dla organów ścigania najtrudniejszy do udowodnienia.
W sprawach dotyczących obrotu złotem, biżuterią, monetami kolekcjonerskimi, sprzętem elektronicznym czy pojazdami, organy ścigania niejednokrotnie koncentrują się na samym pochodzeniu przedmiotu, pomijając całkowicie konieczność wykazania stanu świadomości oskarżonego. Tymczasem odpowiedzialność karna nie może opierać się na przypuszczeniach, domniemaniach ani na odgórnym założeniu, że "skoro rzecz pochodziła z kradzieży, to każdy kolejny uczestnik obrotu musiał mieć tego świadomość".
Co ustalił sąd w opisywanej sprawie?
W analizowanej sprawie przedmiotem postępowania były złote i srebrne monety okolicznościowe, które wcześniej zostały skradzione na terenie Niemiec. Monety zostały następnie sprzedane w salonie jubilerskim prowadzącym w pełni legalną działalność gospodarczą, obejmującą między innymi skup metali szlachetnych i materiałów złotniczych.
Postępowanie dowodowe jednoznacznie wykazało, że osoba dokonująca sprzedaży:
- legitymowała się własnym dowodem osobistym,
- podała swoje prawdziwe dane osobowe,
- podpisała oficjalne dokumenty skupu,
- złożyła pisemne oświadczenie, że jest właścicielem sprzedawanych przedmiotów,
- potwierdziła, że rzeczy te nie pochodzą z kradzieży,
- nie zachowywała się w sposób nerwowy ani wzbudzający jakiekolwiek podejrzenia.
Co szczególnie istotne, sama sprawczyni kradzieży przyznała później, że świadomie wprowadziła pracowników salonu jubilerskiego w błąd co do pochodzenia monet. Potwierdziła jednocześnie, że osoby dokonujące skupu nie posiadały żadnej wiedzy o ich rzeczywistym, przestępczym pochodzeniu.
Dlaczego sąd nie dopatrzył się umyślnego paserstwa?
Sąd wskazał, że nie istnieje żaden obiektywny dowód pozwalający stwierdzić, iż oskarżona wiedziała o pochodzeniu monet z kradzieży. Nie ujawniono żadnych rozmów, wiadomości, dokumentów ani zachowań, które wskazywałyby na wcześniejszą wiedzę dotyczącą trefnego pochodzenia przedmiotów.
Wręcz przeciwnie – cały materiał dowodowy prowadził do wniosku, że transakcja wyglądała jak rutynowa, legalna operacja przeprowadzana w ramach codziennej działalności jubilerskiej. Pracownik punktu skupu czy salonu jubilerskiego nie posiada faktycznych możliwości sprawdzenia "historii" każdego przynoszonego kruszcu. Nie istnieje powszechnie dostępny rejestr własności monet, złomu jubilerskiego czy używanych wyrobów ze złota.
W praktyce, aby działać legalnie i bezpiecznie, przedsiębiorca opiera się na ściśle określonych procedurach:
- 1 Weryfikacja tożsamości klienta Sprawdzenie dokumentu tożsamości ze zdjęciem i spisanie danych.
- 2 Sporządzenie dokumentacji Wystawienie umowy kupna-sprzedaży lub formularza skupu, zgodnie z wymogami prawnymi.
- 3 Uzyskanie oświadczeń Pisemne zapewnienie sprzedającego, że towar jest jego własnością i jest wolny od wad prawnych.
- 4 Obserwacja zachowania Wizualna ocena intencji i zachowania klienta podczas transakcji.
Jeżeli wszystkie te czynności zostały należycie wykonane, a klient nie daje żadnych powodów do podejrzeń, trudno od przedsiębiorcy wymagać jasnowidztwa i przewidywania, że przedmiot może pochodzić z przestępstwa.
Dlaczego nie było również paserstwa nieumyślnego?
W praktyce sądowej bardzo często pojawia się pytanie, czy nawet przy braku bezpośredniej wiedzy, można odpowiadać za tzw. paserstwo nieumyślne (art. 292 k.k.). Przepis ten znajduje zastosowanie wtedy, gdy okoliczności transakcji powinny wzbudzić uzasadnione podejrzenia.
Orzecznictwo wskazuje tu najczęściej na sytuacje takie jak:
- rażąco zaniżona, nieadekwatna do rynku cena,
- sprzedaż w nietypowym miejscu (np. "z bagażnika"),
- nocne spotkania poza oficjalnym obrotem,
- kategoryczna odmowa okazania dokumentów tożsamości,
- pośpiech sprzedającego i sprzeczne wyjaśnienia dotyczące pochodzenia rzeczy.
W omawianej sprawie nie wystąpiła żadna z powyższych okoliczności. Transakcja została przeprowadzona w jawnym salonie jubilerskim w normalnych godzinach pracy. Sprzedająca nie ukrywała tożsamości, dokumentacja była wzorowa, a cena kruszcu nie odbiegała od rynkowej wartości giełdowej. Brak było jakichkolwiek "sygnałów ostrzegawczych" (red flags).
Znaczenie wyroku dla przedsiębiorców
Ważny precedensWyrok ten ma szczególne i bardzo budujące znaczenie dla właścicieli lombardów, komisów, punktów skupu złota, salonów jubilerskich oraz wszystkich przedsiębiorców zajmujących się obrotem rzeczami używanymi. Sąd jednoznacznie potwierdził, że odpowiedzialność karna nie może być budowana na zasadzie odpowiedzialności obiektywnej (odpowiadam za sam fakt, że rzecz u mnie leży).
Ochrona procedur skupu
Bezpieczny obrót kruszcem
Brak "domniemania winy"
Przedsiębiorca nie odpowiada karnie wyłącznie dlatego, że przyjął rzecz, która – jak się później okazało – pochodziła z przestępstwa. Dla przypisania winy zawsze konieczne jest wykazanie konkretnych okoliczności świadczących o wiedzy albo co najmniej o lekkomyślnym ignorowaniu ewidentnych sygnałów ostrzegawczych. To potężna gwarancja prawna dla uczciwie działającego biznesu.
Adwokat od spraw karnych – Świnoujście i Szczecin
Sprawy dotyczące paserstwa należą do najbardziej wymagających postępowań karnych. Wymagają one nie tylko znajomości przepisów, ale też dogłębnej, logicznej analizy materiału dowodowego i subtelnej oceny strony podmiotowej czynu (ludzkiej intencji). Skuteczna obrona najczęściej koncentruje się nie na kwestionowaniu faktu samego przejęcia towaru (bo ten z reguły jest udokumentowany), lecz na wykazaniu obiektywnego braku świadomości i racjonalnych podstaw do snucia podejrzeń.
Adwokat Krzysztof Tumielewicz prowadzi sprawy karne na terenie Świnoujścia, Szczecina oraz całego województwa zachodniopomorskiego, z sukcesami reprezentując klientów oskarżonych o paserstwo, oszustwa, kradzieże czy przestępstwa gospodarcze.
Jeżeli postawiono Ci zarzuty karne lub zostałeś wezwany na przesłuchanie w charakterze podejrzanego – warto skorzystać z pomocy obrońcy już na najwcześniejszym etapie postępowania. Często odpowiednie wyjaśnienia złożone na samym początku decydują o finale całej sprawy.
Skonsultuj swoją sprawę z Adwokatem